Wszyscy patrzyli, nikt nie widział
| Wszyscy patrzyli, nikt nie widział | |
| | |
| Język oryginału | polski |
| Forma | powieść |
| Pierwsze wydanie polskie | 2017 |
| Wydawca | Sine Qua Non |
| Seria wydawnicza | SQN Imaginatio |
| ISBN 978-83-7924-818-6 | |
| Cykl: Miasto szulerów | |
| poprzednia brak |
następna Ostatnia sztuka Tadeusa Voldta |
| Kupisz w: www.esef.com.pl | |
Opis
Jeżeli boisz się ryzykować, nawet nie siadaj do gry.
Hausenberg to miasto, które nie ma litości dla słabych. Sposobów, żeby cię przerobić, jest wiele: kieszonkostwo, obijana albo stara dobra szulerka. Lecz jeśli jesteś charakterny i nie boisz się grać o wysokie stawki, będziesz zachwycony!
Slava, młody, szatańsko zdolny szuler, wyznaje jedną zasadę – jeżeli czegoś chcesz, musisz to sobie wziąć. A jego cel jest prosty: pokazać wszystkim, że to on jest w Hausenbergu numerem jeden. Niestety, wybrał sobie fatalny moment, bo nie jest jedynym w mieście, który ma poważne plany. Na domiar złego właśnie skrewił długo szykowany przekręt. Z pomocą przychodzą mu starzy kompani: zabójca Nino i Petr, samozwańczy król złodziei. Żaden z nich nie podejrzewa, że już wkrótce przyjdzie im się zmierzyć z bardzo mocnym graczem. I postawić wszystko na jedną kartę.
Wszyscy patrzyli, nikt nie widział to brawurowo napisana, łotrzykowska opowieść o tym, że aby wygrywać z największymi, najpierw trzeba wygrać z samym sobą.

