Cudowny wynalazek
| LEKSYKON FANTASTYKI | |
| pojęcie | |
CUDOWNY WYNALAZEK - popularne określenie motywu literackiego znamiennego dla fantastyki naukowej, w której obok motywacji stanowi ważny wyróżnik tej odmiany, zwłaszcza we wczesnym okresie rozwoju science fiction. Motyw ten usytuowany w centrum świata przedstawionego staje się tematem, organizującym całość zdarzeń fabularnych danego utworu. Cechą znamienną opowieści o "cudownym wynalazku" jest przede wszystkim to, że świat przedstawiony utworu budowany jest na ogół starannie na wzór otaczającej rzeczywistości, z dużą troską o prawdopodobieństwo realiów po to, aby w tę zwyczajność w odpowiednim momencie można było wprowadzić jakieś niecodzienne zjawisko, w tym wypadku niezwykły, fantastyczny wynalazek, który niejako automatycznie zmieni dotychczasowy świat fikcji literackiej w układ fantastyczny.
Pod tym względem opowieść o "cudownym wynalazku" przypomina strukturę opowieści grozy (fantastyka grozy) z tym jednak, że o ile tam fantastyczne zjawisko rodziło przerażenie, o tyle tu powoduje tylko zaciekawienie. Niezwykły wynalazek nie burzy bowiem struktury świata, nie podważa jego praw ontycznych, lecz wręcz przeciwnie - niejako wynika z nich jako logiczna konsekwencja. Tak w każdym razie w pseudonaukowych uzasadnieniach prezentowany jest czytelnikowi. Literatura fantastycznonaukowa zna dwa sposoby wykorzystania niezwykłego wynalazku w konstrukcji fabuły.
Pierwszy polega na usytuowaniu go od razu w centralnym nurcie akcji (jest to właściwa opowieść o „cudownym wynalazku"), gdzie staje się on motywem przewodnim i zarazem tematem utworu; drugi zaś - na wprowadzeniu go tylko na marginesie głównego ciągu zdarzeń, co ogranicza jego rolę do funkcji wybitnie usługowej, często w celu zaznaczenia kolorytu przyszłościowego. Opowieść o „cudownym wynalazku" w swym zasadniczym kształcie narodziła się w drugiej połowie XIX wieku i rozwinęła głównie pod piórem J. Verne'a i jego naśladowców.
W literaturze polskiej pierwsze jej symptomy znajdujemy w twórczości T. Tripplina (Podróż po Księżycu) oraz w bardziej dojrzałej formie w opowiadaniach Prusa ("Sława") i Wiśniowskiego ("Niewidzialny"). Na szeroką skalę rozwinęła się w twórczości W. Umińskiego. W latach międzywojennych w nieco zmienionym kształcie pojawia się w powieściach Winawera (np. "Doktor Przybrani"), Barszczewskiego (np. "Jak być mogło", "Eliksir profesora Bohusza"), Karczewskiego (np. "Rok przestępny") i innych. Jako relikt tamtych czasów spotkać ją można jeszcze w literaturze powojennej, zwłaszcza w latach sześćdziesiątych. Z biegiem czasu ulega ograniczeniu pierwszy sposób wykorzystania niezwykłego wynalazku, upowszechnia się natomiast drugi, co sprawia, że opowieść o "cudownym wynalazku" powoli przechodzi do historii, a sam wynalazek zostaje sprowadzony do roli rekwizytu fantastycznego, wypełniającego przestrzeń świata przedstawionego, zwłaszcza przyszłościowego, jako jego naturalny składnik.
(aut. Andrzej Niewiadowski, Antoni Smuszkiewicz)

